Rozmowy na temat Agile często koncentrują się wokół frameworka Scrum, z jego zaplanowanymi spotkaniami i zdefiniowanymi rolami. Jednakże, w miarę dojrzewania filozofii Agile, czy ten punkt ciężkości się przesuwa? W tym wywiadzie pełnozakresowy coach Agile Jon Fazzaro odpowiada na to pytanie i nie tylko.

Zaczyna się z hukiem, gdy Jon kwestionuje poleganie wyłącznie na Scrumie jako trampolinie do zwinności. Zamiast tego, opowiada się za bardziej organicznym podejściem Agile.

W miarę rozwoju dyskusji, retrospektywa zajmuje centralne miejsce, a rola coacha jest analizowana.

Na koniec, dzielimy się spostrzeżeniami na temat zdrowia zespołu Agile wraz z bezcennymi radami dotyczącymi wspierania zespołu.

Zaczynajmy!

Ewoluujące spojrzenie na Scrum

Czytałem Twój artykuł na Medium Retrospektywa to bicie serca projektu. Czy nadal uważasz, że tak jest, czy powiedziałbyś, że jest coś ważniejszego, co należy teraz wziąć pod uwagę?

Od czasu napisania tego artykułu zdecydowanie odeszłem od myślenia, że Scrum jest najlepszym sposobem na rozpoczęcie bycia zwinnym, jeśli jeszcze nim nie jesteś.

Ukradnę metaforę, którą szef naszej firmy, Joshua Kerievsky, podzielił się jakiś czas temu w swoim wystąpieniu.

Kiedy uczysz się jeździć na rowerze, masz kółka boczne. Przynajmniej tak robi większość dzieci; mają małe kółka boczne przykręcone do boku roweru. Najpierw uczą się pedałować. Więc kiedy zdejmujesz kółka boczne, pierwszą rzeczą, jaką robią, jest upadek. Nie zdają sobie sprawy, że muszą pedałować do przodu. Nie nauczyli się równowagi.

Istnieje alternatywny sposób nauczania dzieci jazdy na rowerze. Nazywa się to rowerkiem biegowym. Jest bardzo prosty. Nie ma nawet pedałów. Ma kształt roweru, z dwoma kołami i siedzeniem. I po prostu mówisz im, żeby szły; szły do przodu i sprawdzały, czy potrafią się odpychać i utrzymywać równowagę.

To lepszy sposób na nauczenie dziecka jazdy na rowerze. Utrzymywanie równowagi jest trudne, a nie pedałowanie.

W ten sam sposób Scrum jest najczęstszym sposobem, w jaki zespoły mówią: „OK, musimy stać się zwinni, przyjmijmy Scruma”. Następnie przykręcają swoje kółka boczne Scruma. Mówią: „to są spotkania, to są role i to jest to, co robimy”.

Niestety, w praktyce Scrum nie robi wystarczająco dużo.

Nie zrozum mnie źle. Na papierze przewodnik jest bardzo dobry. Ma wiele bardzo dobrych pomysłów. Ale Scrum zazwyczaj nie robi wystarczająco dużo, aby nauczyć zespół, czego naprawdę potrzebuje, aby być zwinnym.

Rola retrospektyw w zespołach Agile

Skoro Twoje stanowisko w sprawie Scruma i jego związku z Agile ewoluowało, co z retrospektywą?

Nadal uważam, że ważne jest, aby przestać pracować i porozmawiać o tym, jak wykonujesz pracę. Myślę, że to najważniejsze. Podoba mi się pomysł częstszych retrospektyw. Aby przyspieszyć bicie serca.

Zespół nie musi codziennie przeprowadzać intensywnej, dwugodzinnej retrospektywy. Zamiast tego, może jeśli poświęcisz pół godziny każdego dnia w określonym momencie, to pozostanie to biciem serca. Możesz szybciej odkryć ważne rzeczy. Zamiast czekać dwa tygodnie na naprawienie „tej rzeczy” i gromadzić zaległości „innych rzeczy” do omówienia, zespół może zająć się tym niemal natychmiast.

Szczerze mówiąc, to jest bardziej Agile. Zamiast gromadzić i czekać.

Co takie regularne, być może szybsze bicie serca mogłoby oznaczać dla zespołu zarządzającego organizacji?

Pozornie oznacza to, że zależy im na tym, aby zespół był zdrowy i działał w przewidywalnym tempie. Jako osoby zarządzające biznesem, któremu służą zespoły, chcą móc polegać na tym zespole, że wytworzy to, czego potrzebują, aby osiągnąć swoje cele biznesowe.

Jeśli zespół nie spotyka się regularnie i nie dostosowuje się, może stać się nieprzewidywalny. Mogli mieć znakomity tydzień, ponieważ wszyscy pracowali po godzinach, ale są wypaleni. Potem przez trzy kolejne tygodnie tworzą tylko błędy i nonsens.

Więc to jest to, na czym by mi zależało na stanowisku kierowniczym. Myślę, że wiedza o tym ma naprawdę dużą wartość.

Coach Agile i efektywne retrospektywy

Jakich wskaźników, niekoniecznie danych, mógłby szukać Scrum Master, biorąc pod uwagę, że nie wszyscy mają doświadczenie w rozwoju oprogramowania?

Cóż, w retrospektywie Scrum Master jest zasadniczo ich coachem.

Jeśli zastosujemy metaforę sportową, zazwyczaj trener to ktoś, kto jest ekspertem w grze. Może były zawodnik. Aby być użytecznym, musi przyjąć postawę, że nie może pomóc zawodnikom, grając samemu.

Osoba prowadząca retrospektywę musi wyjść poza treść rozmowy. Musi bardziej przyjrzeć się konturowi rozmowy.

Więc faktycznie może być to korzystne, jeśli nie rozumieją pewnych omawianych rzeczy, ponieważ te rzeczy mogą rozpraszać. Mogą odwrócić ich uwagę od obserwowania, jak zespół wchodzi w interakcje. Powiedzmy, że ktoś ciągle jest zagadywany. Wtedy coach mógłby interweniować. Mogą pomóc w próbie dostosowania rozmowy.

Podczas gdy treść rozmowy należy do osób, które ją prowadzą, czasami mechanika idzie źle. Potrzebujesz kogoś, kto tylko obserwuje, jak to się dzieje. Można ich nakłonić do lepszej „gry” ze sobą.

Pomagają upewnić się, że „gra” jest zoptymalizowana?

Tak.

Jeśli chcą podnieść poziom, co mógłby robić coach?

Cóż, na myśl przychodzi mi fraza „utrzymywanie przestrzeni” z Open Space Technology.

Utrzymywanie przestrzeni to osobne zadanie. To właśnie robiłby facylitator retrospektywy, niezależnie od tego, czy jest coachem, czy Scrum Masterem, niezależnie od jego tytułu. Ta rola facylitowania rozmowy. Nie jesteś w treści, ale tworzysz pojemnik i obserwujesz kontur rozmowy.

To pociąga za sobą komunikowanie, jak będziecie prowadzić rozmowę. Przygotowałeś podpowiedzi do tej rozmowy. Ustaliłeś granice. Wymaga to dużo pracy projektowej.

Z mojego doświadczenia wynika, że kiedy retrospektywa nie idzie dobrze, zazwyczaj brakuje tego, że osoba ją facylitująca nie poświęciła czasu na jej zaprojektowanie. Po prostu improwizuje.

To nie jest użyteczne.

Użyteczne jest, aby ustalili ramy czasowe, powiedzmy 10 minut. Kiedy te ramy czasowe się skończą, nie są pobłażliwi, są stanowczy. „OK, skończyliśmy o tym rozmawiać, czas podjąć decyzję i iść dalej”.

Tak więc te parametry są naprawdę bardzo ważne, aby stworzyć efektywną przestrzeń. Co zaobserwowałeś, co poszło źle, a co można było naprawić prostym rozwiązaniem?

Jeśli chodzi o retrospektywy, częstym błędem jest stwierdzenie: „przeprowadźmy otwartą rozmowę”. Wtedy grupa zaczyna rozmawiać o wszystkim, co im przyjdzie do głowy. Chociaż jest to ważne w niektórych przestrzeniach, naprawdę chcesz uzyskać konkretną wartość z czasu przeznaczonego na retrospektywę.

Pamiętaj, nie pracujemy nad pracą. Pracujemy nad zespołem. Pracujemy nad tym, jak pracujemy.

Często pomijaną rzeczą, zanim przejdziemy do dyskusji o tym, jak się czuliśmy w związku z tym, co się stało, jest ustalenie co faktycznie się stało. Upewnienie się, że wszyscy w pomieszczeniu mają podobny model mentalny tego, o czym rozmawiamy.

Czyli wyrównanie. Kalibracja: „czy zgadzamy się co do faktów?”

Często, dla mnie, przydatnym narzędziem do tego jest poświęcenie kilku minut i poproszenie zespołu o ustalenie osi czasu tego, co się wydarzyło. Narysuj poziomą linię na tablicy i zacznij umieszczać na niej notatki. „Na początku sprintu wydarzyło się to, potem było to”.

To działa przeciwko wszelkim błędom świeżości. Nie będą myśleć tylko o rzeczach, które wydarzyły się w ciągu ostatniego dnia lub dwóch, czy godziny lub dwóch. Jest to ważne, zwłaszcza jeśli jest to dwutygodniowa iteracja, lub miesiąc lub dłużej. Jest wiele rzeczy, których nie będziesz pamiętać.

Danie im czasu na aktywne przypomnienie sobie jest naprawdę pomocne.

Mogą być części zespołu, które nie czuły tego samego lub nie pamiętały rzeczy tak mocno. Mogły słyszeć o czymś, ale nie były zaangażowane. Więc maluje to dla nich obraz, który jest nieco bardziej holistyczny i wspólny.

Od tego momentu, gdy zespół zgodzi się co do tego, co się stało, może rozmawiać o tym, co to oznacza, jak się z tym czują i co można by poprawić.

Amnesia może być rozwiązana najpierw.

Albo po prostu zupełnie różne punkty widzenia. Zupełnie różne modele mentalne tego, co się wydarzyło, mogą być rozwiązane, zanim retrospektywa się rozpocznie.

Wyobraź sobie więc alternatywę. Przejście od razu do rozmowy o tym, „czy to było dobre, czy złe?” Masz ludzi z własnymi wersjami tego, co się wydarzyło w ich głowach. Te historie są całkowicie różne. Oznacza to, że słowa, których używają do opisania rzeczy, będą całkowicie nieodpowiednie z punktu widzenia drugiej osoby. Nie będzie żadnego połączenia. Z tego nie może wyniknąć żadna wnikliwość.

Zespoły Agile jako żywe systemy: Eksploracja metafory

Teraz, aby jeszcze bardziej wykorzystać Twoje mistrzostwo w metaforze. Jeśli retrospektywa jest biciem serca, czym jest zespół?

To system. Ciało organów współpracujących ze sobą. Wykonujących różne zadania. Stara się iść naprzód, rozwijać się, uczyć. Stara się być zdrowy.

To naprawdę płynnie przechodzi do tematu zdrowia zespołu. Czy kiedykolwiek spotkałeś zespół, który jest dysfunkcyjny, ale skuteczny? Są ludzie o wysokiej wydajności, którzy mają prawdziwe problemy.

Jasne, przechodzą przez swój dzień. To jest jednak to wyrażenie, „przechodzą przez to”. Jeśli przez coś przechodzisz, wiesz, że prawdopodobnie jest coś trudnego, czego zdrowsi ludzie nie uważają za trudne. Są stracone okazje.

To prowadzi nas z powrotem do przewidywalności. Myślę, że jedną z najbardziej niszczących rzeczy związanych z poważną chorobą jest to, jak nieprzewidywalne uczyniłoby to moje życie. Nie mógłbym naprawdę wiarygodnie planować, ponieważ nie wiem, czy nagle upadnę. Mogę potrzebować karetki i trafić do szpitala. I po moim tygodniu.

Myślę, że to jest właśnie to, co dotyczy zdrowia i metafory zdrowia. Wkładasz ten dodatkowy wysiłek, aby poprawić rzeczy, aby świat stał się łatwiejszy.

Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że jestem dość kiepski, jeśli chodzi o ćwiczenia i utrzymywanie rutyny. Ale były w moim życiu okresy, kiedy byłem w tym dobry przez kilka miesięcy. Robiłem coś minimalnego. Powiedzmy, 10 pompek każdego dnia. I byłem w tym dobry przez długi czas.

Kiedy byłem w tym dobry, moją najtrafniejszą obserwacją na temat tego, jak się czuję, nie jest to, że czuję się większy czy silniejszy. Ale czuję, że świat stał się łatwiejszy. Trudności zostały zmniejszone.

Ta płynność. Ta łatwość ruchu, gdy jesteś zdrowy. Dlatego myślę, że to właśnie do tego dążysz z zespołem, gdy odpowiednio go dostroisz. Efekt, jaki ma to na ludzi, dla których ten zespół wykonuje pracę, jest taki, że ten zespół jest przewidywalny, jak zegar, jest niezawodny, rozumiesz?

Jest pomysł z książki Tima Ferrissa „The 4-Hour Body” o minimalnej skutecznej dawce. Nie musisz być w olimpijskiej formie, to minimum, aby uzyskać pozytywny efekt. Jakie jest minimum, które możemy zrobić, aby mieć efekt, pozytywny efekt na zespół. Co w wielu przypadkach wystarcza.

Objawy zdrowego zespołu Agile

Czego mógłby szukać ktoś facylitujący retrospektywę, aby ocenić zdrowie swojego zespołu?

Cóż, na pewno powinni widzieć, że podejmowane są decyzje. Sceneria zmienia się w zdrowym zespole. Dostosowują się. Eksperymentują swobodnie.

Odpowiedzialność nie spoczywa na poziomie indywidualnym. Spoczywa na wszystkich. Panuje taka atmosfera bez obwiniania: „hej, to nie poszło tak dobrze”. Mogą zidentyfikować, że ktoś coś zrobił i to spowodowało problem, ale nie powiedziałbyś: „kiedy to zrobiłeś, to naprawdę wszystko zepsuło, i co zamierzasz zrobić, żeby to naprawić?”. Chodzi bardziej o to: „co możemy zrobić lepiej, żeby na to zareagować?”. Wiesz, odpowiedzialność należy do całego zespołu, nawet jeśli to działania jednej osoby mogły spowodować, że coś poszło nie tak.

Ogólnie rzecz biorąc, istnieje pojęcie bezwinności.

Dobrze radzą sobie z konfliktami.

Typowym objawem dobrego zespołu jest to, że nie są cisi, narzekają. Ponieważ mają solidną, bezpieczną atmosferę, w której czują się w stanie zgłaszać rzeczy, które ich niepokoją.

Ostatnia perła mądrości Agile

Mając 30 sekund i bez ostrzeżenia, jaka jest Twoja ostateczna perła mądrości dla każdej osoby rozpoczynającej przedsięwzięcie Agile?

Zatrzymaj się na retrospektywę, zanim będziesz musiał.

Wiele zespołów spotyka się w sprawie problemu dopiero wtedy, gdy on się pojawi, a cóż, łatwo jest pominąć retrospektywę, gdy wydaje się, że wszystko jest w porządku. Jeśli to zrobiłeś, nie zbadałeś dokładnie i nie odkryłeś rzeczy, która może sprawić nam problem. Za tygodnie lub dni.

Dziękuję!

Ogromne podziękowania dla Jona Fazzaro za udział w tym wywiadzie.

Jon jest pełnozakresowym coachem Agile i pracuje w branży tworzenia oprogramowania od ponad dwudziestu lat. Jest praktycznym orędownikiem nowoczesnych praktyk Agile, takich jak programowanie zespołowe, rozwój sterowany testami i codzienna współpraca z interesariuszami. Jest również silnym zwolennikiem Lean Product Management i Myślenia Systemowego.

Jon jest regularnym prelegentem na konferencjach poświęconych oprogramowaniu od 2015 roku. Możesz zapoznać się z jego aktualnym profesjonalnym myśleniem na stronie „Oh! The Humanity.”